Wszystkim którzy natychmiast ruszyli z pomocą dla naszego młodego kibica i pomagają mu ratować jego czworonożnego przyjaciela BARDZO BARDZO dziękuje !

Dzięki Wam Robert zapłaci za operacje swojego psa a Nero jeszcze długo będzie śmigał po Muranowie i pilnował swojego pana.

Nie chce się powtarzać bo to nie pierwszy raz , kiedy pomagacie temu klubowi i ludziom z nim związanym.

Tak było wtedy kiedy Jonathan leżał po wylewie w szpitalu i potrzebował pieniędzy na rehabilitacje.

Dzięki jego przyjacielowi Hubertowi który zorganizował zbiórke i Wam , Jonathan jest zdrowy, wrócił do młyna i planuje starty w maratonach kolarskich!

Tak było wtedy kiedy wyciągaliśmy ze śmietnika stary zniszczony neon , zbieraliśmy środki na jego remont, a teraz dumni patrzymy jak świeci i widać go na całym Muranowie!

Tak było też wtedy, kiedy drużyna okradziona przez króla nie miała jak zagrać ostatniego meczu z Piastem i pojechać na mecz do Szczecina…
I tak jest również teraz.
Jeżeli jeszcze ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości kto jest NAJWIĘKSZĄ wartością tego klubu i dlaczego POLONIA N I G D Y NIE ZGINIE, tutaj macie odpowiedź….