– Jak będę dobrze grał wiosną, to żaden rynek nie będzie dla mnie zamknięty. Niemcy też się odezwą, jak nie z tego, to z innego klubu. Wszystko zależy ode mnie. A przecież Bundesliga nie jest jedyną ligą, do której mogę trafić. Są jeszcze Włochy, Francja, Anglia… Zresztą… kto powiedział, że muszę odejść z Polonii? – mówi Paweł Wszołek, który nie żałuje, że nie odszedł do Hannoveru.