Groźna choroba niestety się rozprzestrzenia i daje podstawy, by sądzić, że może być zaraźliwa. Ledwie dwa dni minęły od tego, jak niezbyt poważny, regularnie produkujący niesprawdzone plotki włoski serwis internetowy, odtrąbił że AC Milan interesuje się Wszołkiem – i już mamy wysyp „przytakiwaczy” i „przepisywaczy”. Z ubolewaniem stwierdzamy, że do tej pierwszej grupy dołączył oficjalnie Piotr Stokowiec.