Legia_Warszawa_panorama    Trenerzy Chmielewski i Krzyżanowski chcieli, by ich podopieczni zagrali odważnie i wykorzystali elementy nauczone podczas treningów. Młodzi zawodnicy wywiązali się z zadania, choć polotu nie starczyło na ostatni kwadrans. Rozstrzygnięcie padło w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Porażka 1:2 z najgroźniejszym rywalem w grupie ujmy im jednak nie przynosi.
    – Przyjechaliśmy tu po zwycięstwo – zapowiadali przed spotkaniem nasi gracze i od pierwszego gwizdka sędziego grą potwierdzili śmiałe deklaracje. Od początku byli dobrze ustawieni w obronie, interweniowali zdecydowanie, szybko doskakiwali do rywala z piłką. A jesli udało im sie ją odebrać, to nie wybijali na oślep, tylko dość sprawnie podaniami przeprowadzali ją na atakowaną połowę.
    Legioniści umiejętnie wykorzystywali walory swojego szybkiego i zaawansowanego technicznie blondwłosego napastnika z nr 9. To właśnie on w 8 minucie zapewnił im prowadzenie, gdy wyprzedził naszych stoperów i trafił w sytuacji sam na sam. Straty szybko można było odrobić , bo po akcji Marka Kwiatkowskiego do siatki powinien trafić Mikołaj Brzeski. Uderzył piłką w stojącego przed bramką obrońcę. Dogodne okazje stwarzali też gospodarze, jednak nie trafiali w bramkę bądź świetnym refleksem wykazywał się Mateusz Dekanowski. Jego vis-à-vis z Legii również należał do najlepszych na boisku wyłapując m. in. strzały Kacpra Żakowskiego i Kwiatkowskiego. Rady nie dał dopiero 3 minuty przed przerwą i to po dobitce. Filip Dębek odebrał piłkę obrońcy i pognał z nią w kierunku bramki. Jego pierwszy strzał wybronił golkiper, jednak poprawka była już celna. To pierwszy gol stracony przez lidera w bieżących rozgrywkach.
    Wyrównana była również II połowa, znów oba zespoły miały okazje bramkowe. Naszym zawodnikom udało się do minimum ograniczyć straty piłki, wciąż płynnie ją rozgrywali i nie robili większych błędów. Zasadniczy popełnili jednak po upływie 3/4 meczu – dali się zepchnąć Legii do obrony. Ich sprzymierzeńcem dwukrotnie był słupek, w końcu jednak szczęście się odwróciło. Był to najsłabszy fragment w całym spotkaniu przypłacony stratą kompletu punktów. I choć schodzili z boiska ze spuszczonymi głowami, to od licznie zgromadzonych kibiców usłyszeli oklaski. Gospodarze podobnie, bo obie ekipy pokazały dziś kawał dobrego futbolu.

Legia Warszawa – Polonia Warszawa 2:1 (1:1)

Bramka: Dębek

Asysta: –

Skład drużyny: M. Dekanowski – Popławski, Boroszko, Budnicki, Niewiadomski – Żakowski, Kwiatkowski, Brzeski, J. Dekanowski

grali również: Gałązka, Stojek, Dębek, Mordaka, Putowski, Krzyna, Żbikowski, Jarczewski (ng), Piskorz (ng)

Kary wychowawcze: Legia – 1 zawodnik (3 minuty) – Polonia – 1 zawodnik (3 minuty)