„Przegląd Sportowy” obszernie opisuje sprawę wykupu licencji Termaliki Nieciecza. To nie Polonia Warszawa, a jej byli działacze chcą przejąć licencję pierwszoligowej Niecieczy – czytamy w „Przeglądzie”.

Taka propozycja nadeszła z Warszawy, ale z innego klubu. Okazuje się, że w klubie z Konwiktorskiej są ludzie, którym nie podoba się sposób, w jaki odradza się obecna Polonia. Do siedziby firmy Bruk-Bet wpłynęło pismo od jednej ze sportowych, warszawskich fundacji. Podpisany pod nim jest Jacek Kamiński – podał na Twitterze dziennikarz Orange Sport, Piotr Jasiński. Tekst pisma jest dość szokujący. Właścicielom I-ligowca zaproponowano, aby przenieśli swój klub na Stadion Narodowy i żeby nazywał się on „KP Warszawianka”.

Warszawianka

Warszawianka (fot. Gophi / Wikipedia.org)

Autorzy listu przypominają w nim, że Warszawianka i Polonia miały kiedyś wspólną przeszłość i na tej podstawie osoby niezadowolone z działań czwartoligowej MKS Polonii chcą powołać do życia nowy klub piłkarski.

Kategorycznie mówię, w sumie po raz kolejny już powtarzam, że odcinamy się od takich pomysłów. Dla Polonii liczą się awanse sportowe – mówi „Gazecie Wyborczej” dyrektor sportowy czwartoligowej Polonii Paweł Olczak, poproszony o komentarz w sprawie inicjatywy jednego z kibiców „Czarnych Koszul”, który właścicielom pierwszoligowej Termaliki zaproponował przeniesienie klubu do Warszawy.

Jacek Kamiński, inicjator listu do Niecieczy, pracował w biurze prasowym Polonii jeszcze za czasów Janusza Romanowskiego, działał też w fundacjach Polonia 2011 i jej kontynuacji Nasza Warszawa. Był też w Komitecie Obchodów Stulecia Polonii. Ostatnio na trybunach przy Konwiktorskiej się jednak nie pojawia – podobno stał się persona non grata ze względu na silnie manifestowane przez siebie socjalistyczne poglądy.

W lecie, kiedy przyszłość Polonii stała pod znakiem zapytania, Kamiński wspominał, że nowy klub można byłoby budować od zera jako Warszawiankę. – Jacek ma wiele pomysłów, które wzajemnie się wykluczają. Myślę, że po tym jak został w pewnym sensie odsunięty od klubu, po tym jak przestał pojawiać się na meczach, próbuje zrobić coś na własną rękę. Ale ta inicjatywa jest po prostu abstrakcyjna – mówi jedna z osób związanych z Polonią. W czwartek przed południem Kamiński nie odbierał telefonu.

Z informacji, które uzyskaliśmy od zainteresowanego wynika, że nie chce być łączony z jakimkolwiek środowiskiem Polonii Warszawa (ani kibiców, ani działaczy). Twierdzi, że jego działania na różnych polach są tylko i wyłącznie jego prywatną inicjatywą.

Na razie tematu jednak nie ma. „GW” podaje, że pierwszoligowa Termalica zarzeka się, że „Słoniki” zostają w Niecieczy. Na pytanie dziennikarza „Wyborczej” o to czy porozmawia o przeniesieniu Termaliki i reaktywowaniu Warszawianki stwierdził: – Nie. Nie ma tematu.

Jacek Zieliński i Igor Gołaszewski

Jacek Zieliński i Igor Gołaszewski (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

Wywiadu dla portalu „Wyjściowa 11″ udzielił Igor Gołaszewski. Legenda „Czarnych Koszul” ciepło dziękuje kibicom Polonii za zaangażowanie w odbudowanie klubu. Zganił Ireneusza Króla za to czego dopuścił się w poprzednim sezonie. – Pierwsze pięć miesięcy był on bardzo aktywny. Pod koniec roku były już jednak takie przejawy, że coś się źle dzieje w tym  klubie. Z miesiąca na miesiąc tworzyły się zaległości wobec zawodników. My jako biuro dostawaliśmy wypłatę na czas, ale zawodnicy nie dostali ani złotówki do końca rządów prezesa Króla – wspomina „Konik”, który w tym czasie zajmował się scoutingiem, był kierownikiem obiektu, a osobą odpowiedzialną za kontakt z kibicami.

Gołaszewski zdradził także co dzieje się z jego synami. – Tak, starszy był w zespole ale już odszedł. Zmarnował swoją szansę, a właściwie została ona zmarnowana przez prezesa Wojciechowskiego, który kupił Groclin i w ten sposób kadra Polonii stała się bardzo szeroka. Znalazło się w niej bardzo wielu dobrych zawodników, więc Bartek nie miał szans na regularne występy. Ci młodzi gracze nie mieli szans przebicia się w Polonii za czasów Wojciechowskigo, bo kupowani byli wtedy klasowi zawodnicy za ciężkie pieniądze. Teraz syn zainteresował się czymś innym, normalnie pracuje. Oczywiście nadal ma piłkę w sercu, ale gra tylko dla przyjemności. Mój młodszy syn jest bardzo kontuzjogenny, przeszedł już trzy operacje nogi. Miejmy jednak nadzieję, że uda mu się coś osiągnąć w piłce – powiedział w wywiadzie dla portalu wyjsciowa11.pl

Źródło: własne / Orange Sport / Przegląd Sportowy / Gazeta Wyborcza / Wyjściowa 11

Share

Post Warszawianka chce licencję Niecieczy? Gołaszewski o Polonii pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Duma Stolicy | Czarne Koszule | KSP.