W Pogoni Szczecin głupota goni głupotę – i tak od lat. Gdyby się zastanowić, w którym klubie trwa permanentny burdel, to Pogoń niewiele ustępowałaby Polonii Warszawa. Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy drużynę prowadził Marcin Sasal, Ryszard Tarasiewicz i Artur Skowronek. Żaden z nich nie skompromitował się na tyle, by zasłużyć na zwolnienie, ale każdy został pogoniony. Sasal wyleciał, gdy Pogoń była do spółki z Termaliką liderem pierwszej ligi, Tarasiewicz nie mógł się dogadać z działaczami po wywalczeniu awansu do ekstraklasy, a Skowronek dostał kopa w dupę w chwili, gdy Pogoń – jako beniaminek – ma w zasadzie pewne utrzymanie.