Zespół seniorów Polonii Warszawa kontynuuje serię zwycięstw. Dzisiaj podopieczni Piotra Dziewickiego wygrali po raz piąty z rzędu pokonując na własnym boisku ostatni zespół ligowej tabeli, Czarnych Węgrów, 3:0. Duży wpływ na osiągnięcie takiego wyniku miały zmiany przeprowadzone przez sztab szkoleniowy “Czarnych Koszul” w ciągu drugiej połowy spotkania. Autorami drugiej i trzeciej bramki byli bowiem zawodnicy, którzy rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych: Danilo Radenović i Kacper Lachowicz.

Mecz do pewnego momentu przypominał ten sprzed tygodnia, kiedy poloniści podejmowali przy Konwiktorskiej Amatora Maszewo. Szybko strzelona bramka (jej autorem był Michał Strzałkowski, dla którego był to już ósmy gol w tej edycji rozgrywek), wiele dogodnych sytuacji i przeciwnik, który za wszelką cenę starał się pokrzyżować Polonii plany i kilka razy był temu bardzo bliski. Na początku drugiej połowy goście z Węgrowa (miejscowość położona nieopodal Sokołowa Podlaskiego) kilkukrotnie nie mieli problemów z płynnym przedostaniem się w pobliże pola karnego “Czarnych Koszul”. Były akcje, były dośrodkowania, były rzuty rożne, ale brakowało wykończenia. Zgromadzeni na stadionie widzowie zdawali sobie sprawę z tego, że jedynym sposobem na zniechęcenie rywali do naporu może być zdobycie przez Polonię kolejnej bramki lub bramek.

Tak też się stało. W 64. minucie na boisku pojawił się Danilo Radenović, który niespełna dziesięć minut później mógł cieszyć się ze swojego pierwszego trafienia w barwach stołecznego klubu. Czarnogórzec strzelił gola głową po dośrodkowaniu Nazara Lituna (Litun miał również udział przy bramce Strzałkowskiego).

Gdy Radenović cieszył się z gola do wejścia na boisko szykował się inny rezerwowy, Kacper Lachowicz. 18-latek w ogólnym rozrachunku był “szybszy” niż Danilo – po wejściu na boisko potrzebował tylko pięciu minut, by skierować piłkę do bramki przeciwnika. Gol Lachowicza to również (a może przede wszystkim) zasługa Radenovicia, który obsłużył swojego młodszego o rok kolegę doskonałym podaniem.

Warto odnotować, że debiut w zespole Polonii zaliczył dzisiaj bramkarz, Paweł Błesznowski. Dotychczasowy numer jeden, Michał Dudek, spędził cały mecz na ławce rezerwowych.

“Czarne Koszule” pną się w górę tabeli. Dzięki zwycięstwu i korzystnemu wynikowi w Ciechanowie (tamtejszy MKS przegrał z Wkrą Żuromin 0:3) drużyna z Konwiktorskiej awansowała na 3. miejsce. Strata do lidera, Bugu Wyszków, wynosi nadal trzy punkty. Za tydzień podopieczni Piotra Dziewickiego zmierzą się na wyjeździe z wiceliderem tabeli, Mławianką Mława.

Polonia Warszawa – Czarni Węgrów 3:0 (1:0)

Michał Strzałkowski 12, Danilo Radenović 73, Kacper Lachowicz 82

Polonia: Paweł Błesznowski – Damian Maleszyk, Daniel Grala, Aleksander Fogler, Jacek Karbowniak – Patryk Strus (77. Kacper Lachowicz), Wojciech Antczak, Piotr Tyburski, Nazar Litun (75. Bartłomiej Kucharski) – Michał Strzałkowski (86. Maciej Joczys), Marcin Kruczyk (64. Danilo Radenović).

Czarni: Krzysztof Ufnal – Daniel Gierej (85. Tomasz Żurawiński), Kamil Panufnik, Paweł Żurawiński, Rafał Szydłowski (54. Hubert Fabisiak), Mateusz Bartoszewski, Łukasz Supleński, Marcin Gryglas (79. Marcin Dyda), Przemysław Głowacz, Piotr Komosa (62. Adam Dobosz), Rafał Komosa.

Żółte kartki: Gierej, Panufnik, Głowacz (Czarni)

Sędziował: Radosław Makowiecki