Poloniści rozegrali dziś pierwszy sparing. Podopieczni Piotra Dziewickiego rozbili WKS Rząśnik 5:0. Sztab szkoleniowy mógł oglądać wielu nowych zawodników, których zaprosił na testy. 

Dziewicki w dwóch jedenastkach pozwolił zagrać kilku „starym” zawodnikom. W bramce zagrali golkiperzy, których mogliśmy oglądać jesienią. W polu wystąpili Daniel GralaNazar Litun Marcin Kruczyk. Ten ostatni w pierwszej połowie dwukrotnie pokonywał bramkarza rywali. Najpierw w 14 minucie wykorzystał dobre podanie od Bartosza Kozakiewicza. W 30 minucie efektownie natomiast po podaniu Mateusza Podgórskiego piętką skierował piłkę do siatki rywali. Dobrze pokazał się także Patryk Olszewski, który swoją postawę potwierdził bramką, którą strzelił w 16 minucie. Olszewski miał jeszcze kilka okazji, ale niestety jego próby nie znajdywały drogi do bramki.

W drugich 45 minutach Dziewicki dał szansę kilku nowym zawodnikom. Litun zagrał ostatnie pół godziny na lewej obronie. Ukrainiec przeprowadził kilka groźnych kontr. Po jednej z nich w 79 minucie Marcin Antczak zdobył bramkę. Goście z Rząśnika nie byli w stanie upilnować niepozornego blondyna. Bramka na 4:0 padła dzięki dobrej postawie Olszewskiego, który odważnie wszedł w pole karne WKS-u i skłonił do błędu obrońcę gości Tomasza Osowieckiego, który wbił piłkę do własnej bramki. Dobre wrażenie robił Maciej Czachór. Rosły obrońca wypatrzony przez Marka Chańskiego Pawła Olczaka świetnie radził sobie w środku obrony i w akcjach pod bramką rywala.

Dla trenera „Czarnych Koszul” Piotra Dziewickiego sparing był przede wszystkim okazją do zweryfikowania umiejętności i potencjału kilku testowanych zawodników.  – Dziś zrezygnowałem z pomocnika Damiana Kruczyka (brata Marcina) i środkowego obrońcy Macieja Czachóra (wychowanek Tłok Gorzyce, ostatnio Wulkan Zakrzew) – powiedział stronie oficjalnej szkoleniowiec Polonii. – Reszcie zawodników nadal będziemy się przyglądać aż do do następnego sparingu. U poszczególnych zawodników widać duży potencjał, niektórzy mogą nam zapewnić dodatkową jakość – dodał. Samego meczu Dziewicki wolał jeszcze nie oceniać. – Pierwsza połowa na pewno była lepsza niż druga. Drużyny jeszcze nie mamy, spokojnie ją budujemy, teraz zwracamy uwagę na zupełnie inne rzeczy, dlatego trudno mówić o tym jak wypadła Polonia w dzisiejszym meczu – zastrzegał szkoleniowiec.

Swoją szansę wykorzystał najprawdopodobniej Adrian Stępień. Wszedł w drugiej połowie i notował niemal same udane zagrania. Nie gubił piłki, dokładnymi przerzutami umiejętnie rozprowadzał ją do skrzydłowych, kilkakrotnie prostopadłym podaniem uruchomił grającego w ataku Patryka Olszewskiego. – Oglądaliśmy go już zimą, wcześniej był z nami na dwóch sparingach. To zawodnik, który może grać jako „dziesiątka”, ale też za takim kreatywnym pomocnikiem – mówił o nim przed kilkoma dniami Dziewicki.

Szansę wykorzystał także Adeniyi Lekan, ofensywnie usposobiony obrońca. Leko przeprowadził sporo rajdów i dośrodkowań z lewej strony, dla rywali z okręgówki był za szybki – Podobała mi się jego gra – przyznał po spotkaniu dla „Gazety Wyborczej” trener „Czarnych Koszul”. – Sprawdzimy go jeszcze w kolejnym sparingu – dodał.

Kolejny sparing już za tydzień. Rywalem Polonii będzie trzecioligowy Ursus.

18.01.2013
Polonia Warszawa – WKS Rząśnik 5:0 (3:0)
bramki: Marcin Kruczyk 14 i 30, Patryk Olszewski 16, Tomasz Osowiecki 49 (s), Marcin Antczak 79

Polonia (I połowa): Michał Brudnicki (35. Paweł Błesznowski) – Mateusz Podgórski, Adam Grzybowski, Filip Stoczyński, Adeniyi Lekan – Patryk Olszewski, Adrian Ligienza, Hassan Ochidi, Damian Kruczyk – Bartosz Kozakiewicz – Marcin Kruczyk. (II połowa) Paweł Błesznowski  (60. Michał Dudek) – Adam Grzybowski, Maciej Czachór, Daniel Grala, Adeniyi Lekan (60. Nazar Litun) – Damian Kruczyk, Marcin Antczak, Bartosz Kozakiewicz, Adrian Stępień, Patryk Kalinowski – Patryk Olszewski

Źródło: własne / polonia.waw.pl / Gazeta Wyborcza

Share

Post Polonia rozbiła Rząśnik pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Duma Stolicy | Czarne Koszule | KSP.