– Nagabywał mnie ten Trzeciak, ale ja od razu powiedziałem, że nie chcę iść do Legii. W Tczewie było coś takiego, że mnie na siłę chcieli wypchnąć do Legii. Liczyły się dla nich tylko finanse, a nie moje dobro – mówi Paweł Wszołek, pomocnik Polonii Warszawa.