Sprawę warszawskiej Polonii pod lupę wzięła „Rzeczpospolita”. Sytuację klubu porównuje do tej na Titanicu. A porównanie jest na czasie, ponieważ poloniści mieszkają w Antalyi w hotelu Titanic. – Powiem więcej – mówi trener Piotr Stokowiec. – Jestem nie tylko na Titanicu, ale i pod opieką psychologa. Przed kilkoma dniami do drużyny dołączył bowiem Paweł Habrat. Sytuacja stała się na tyle poważna, że można pożartować

Najbardziej dobitnie o biedzie „Czarnych Koszul” świadczy wypowiedź Sebastiana Przyrowskiego. – Ostatnią pensję wypłacił mi w maju prezes Józef Wojciechowski – mówi „Rz” bramkarz Polonii. – Przez siedem miesięcy nie dostawałem pieniędzy. Przyznaję, że dość regularnie otrzymywaliśmy premie, ale nie wszystkie. Nowy właściciel, pan Ireneusz Król kilkakrotnie składał nam obietnice uregulowania zaległości, ale nie dotrzymywał słowa. Miałem wyjątkowego pecha, bo latem, przez pierwsze dwa miesiące sezonu leczyłem kontuzję i wtedy nie otrzymywałem pieniędzy. A kiedy już się wyleczyłem, szef całkiem przestał płacić. Terminy spłaty nie zostały przez właściciela dotrzymane. Kolejny upłynął 31 stycznia, potem był jeszcze jeden. A ponieważ problem dotyczył kilku zawodników, postanowiliśmy zareagować. Piłkarze czekają w stolicy na rozwój wydarzeń. Ćwiczą indywidualnie. Otrzymali plany treningów od trenera Stokowca. Przyrowski potwierdza, że dostał kilka ofert zmiany klubu, ale na razie czeka na rozwój sytuacji.

Piotr Stokowiec

Stokowiec znów ma problemy (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

„Stoki” na chwilę obecną nie wie jak będzie wyglądała podstawowa jedenastka jego zespołu. – Przygotowujemy się do sezonu normalnie, w dobrych warunkach i na to pieniądze są. Zaległości nie dotyczą wszystkich graczy. Mam w kadrze 16 – 17 zawodników i niewielkie nadzieje, że to się zmieni. Rozsypała się cała linia defensywna. Teraz straciłem Adama Kokoszkę, Đorđe Čotrę i Aleksandara Todorovskiego, wcześniej Marcin Baszczyński odszedł do Ruchu, a Tomasz Brzyski do Legii. W takiej sytuacji trenerzy ratują się zawodnikami z Młodej Ekstraklasy. Ale Polonia w tej lidze zajmuje ostatnie miejsce i nie ma tam nikogo, kto mógłby zastąpić wymienionych graczy. Ci, którzy pozostali, z Pawłem Wszołkiem i Łukaszem Teodorczykiem włącznie, trenują na 120 procent. Jednak w porównaniu z latem sytuacja diametralnie się zmieniła. Wtedy, mimo kłopotów klubu, piłkarze na Konwiktorską przychodzili, a teraz stąd odchodzą – twierdzi trener. Jeśli Polonia myśli o nowych zawodnikach, to ma czas do końca lutego. Wtedy to okienko transferowe zamyka się w Polsce i w krajach Europy Wschodniej.

Na problemy narzeka prezes Król. Miasto nie pomaga, warunki treningowe są zerowe, sponsor praktycznie jeden i to taki, którego udziałowcem jest właściciel klubu (firma Ideon). Król nie renegocjował kontraktów, gdyż w jego odczuciu piłkarze grali dobrze i nie zasłużyli na obniżkę. Jednak powinni oni zrozumieć jego sytuację. Muszą poczekać na zaległości. – Jak by nie było, oczywiście ureguluję wszystkie zaległości i zrobię to jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Władimir Dwaliszwili ostatnio otrzymał pół miliona złotych, więc jesteśmy na bieżąco i jeśli ma jakieś pretensje, to nie wiem o co. Na pozostałą piątkę zawodników wydam półtora miliona złotych, bo mniej więcej tyle wynoszą zaległości. I na pewno nie puszczę teraz Teodorczyka – powiedział „Rzeczpospolitej” Ireneusz Król.

Strona oficjalna informuje, że Teodorczyk będzie trenował z pełnym obciążeniem przygotowywał się z resztą zespołu do inauguracyjnego meczu z Lechią Gdańsk.

„Wirtualna Polska” zwraca uwagę, że najlepsza obrona rundy jesiennej się totalnie posypała. Odszedł Baszczyński, a w wyniku zaległości klub mogą opuścić kolejni zawodnicy. Stokowiec znowu ma pełne ręce roboty. Jeśli Polonia skończy ligę na trzecim miejscu, będzie cudotwórcą. Martin Baran, Ivan Morozov, Adam Pazio, Wojciech Szymanek i Jakub Tosik muszą zgrać się jak najszybciej.

Ekstraklasa SA złożyła wniosek do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o udzielenie koncesji na rozpowszechnianie sportowego programu telewizyjnego „Ekstraklasa TV” drogą satelitarną – czytamy na oficjalnej stronie spółki.

Z wnioskiem do Krajowej Rady skierowaliśmy komplet dokumentów opisujących infrastrukturę techniczną wraz z zarezerwowanym miejscem na satelicie Eutelsat Hot Bird, plany rozwoju i profil kanału „Ekstraklasa TV”. Oczywiście koncentrujemy się na meczach piłkarskiej ekstraklasy, ale nie tylko. Dopełnieniem treści redakcyjnych mają być inne ciekawe relacje sportowe, a także programy studyjne – brzmi oświadczenie Bogusława Biszofa, prezesa zarządu Ekstraklasy SA.

Obecnie mecze ekstraklasy docierają dziś do 55 krajów świata. Transmitowane są przez kanały stacji Canal+, Polsat i Eurosport 2.

Źródło: własne / Rzeczpospolita / Wirtualna Polska / kspppolonia.pl / Ekstraklasa S.A.

Share

Post Nadal o problemach Polonii. Czy Stokowiec zdąży zgrać nową obronę „Czarnych Koszul”? pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Duma Stolicy | Czarne Koszule | KSP.