Często jest tak, że kiedy nastoletni kandydat na piłkarza przejmuje internetowe stery, nie mamy wyjścia. Musimy go skontrować, taka nasza rola. Tym razem temat się powtarza – a więc zostaliśmy sprowokowani, by się do pewnego wpisu odnieść – lecz zmieniają się okoliczności. I w przeciwieństwie do popisów rzekomego włamywacza na facebookowe konto Mikity, tym razem widać, że każda kolejna literka płynęła z serca. A całość – dała efekt piorunujący. Przeczytajcie historię 18-letniego Michała Dudka, bramkarza czwartoligowej Polonii. Historię, którą napisał on sam. Historię, póki co, bez happy endu.