Lech Poznań dał całej lidze bardzo mocny sygnał: nie zapominajcie, że ciągle jesteśmy poważnym kandydatem do mistrzostwa Polski! Dwie minuty trwało, zanim doskoczył do Legii na jeden punkt, a kolejne osiemdziesiąt osiem – aż zademonstruje, jakim potencjałem tak naprawdę dysponuje. Znakomicie zaprezentowali się nowi zawodnicy – Kasper Hamalainen oraz Łukasz Teodorczyk. Fin mecz zaczął asystą, a zakończył golem, pokazując jednocześnie, że nogę ma naprawdę ułożoną. Pochwalilibyśmy go jeszcze bardziej, gdybyśmy nie mieli w pamięci Lovrencsicsa, którego – także po meczu z Ruchem – określiliśmy mianem prawdziwego piłkarza.