Jak zapewne większość z Was, w pierwszym odruchu odniosłem wrażenie, że Paweł Wszołek po prostu miał kisiel w gaciach i wyrolował Niemców z Hannoveru. Jednak im więcej szczegółów tej sprawy wychodzi na światło dzienne, tym bardziej jestem w stanie zrozumieć piłkarza Polonii Warszawa.