Ciekawego wywiadu dla „Gazety Wyborczej” udzielił v-ce prezes Stowarzyszenia „Wielka Polonia” Krzysztof Górniak. Mówi w nim o planach na przyszłość oraz o tym jak wygląda obecna sytuacja w klubie.

Wielka Polonia

Wielka Polonia

Górniak zdradził, że włoski sponsor, o którym pisaliśmy na początku roku chciał mieć pełną kontrolę nad klubem, czyli nad wszystkimi sekcjami młodzieżowymi i seniorskimi. Polonia nie dogadała się z AL.BA Sport ze względu na to, że inaczej ma wyglądać struktura nowego klubu. – Włosi przez pięć kolejnych lat mieliby zainwestować w drużynę 5 mln zł, czyli po milion na sezon. To niewiele, biorąc pod uwagę, że milion złotych jest potrzebnych na utrzymanie zespołu teraz, czyli w IV lidze. A co byłoby w przypadku awansu? – zdradza w „GW”.

Stowarzyszenie pragnie aby sprawy związane z Polonią zależały od społeczności polonijnej. – Nam zależy na stworzeniu struktury, w której zrzeszeni są wszyscy. Bo słowo „kibic” jest w dzisiejszych czasach zawężające i wykluczające jednocześnie. Nam chodzi o zgrupowanie w jednym miejscu wszystkich sympatyków, całej społeczności, której ten klub leży na sercu. Najbardziej znanym przykładem takiego modelu funkcjonowania jest chyba Barcelona. Tam klubem rządzą „socios”. Spośród nich losowani są reprezentanci, którzy wybierają władze klubu. My też – jak każde stowarzyszenie – będziemy mieli zarząd, który też ma prawo do podejmowania takich decyzji, jak np. wpuszczanie do klubu inwestora.

Na chwilę obecną w Polonii trwa proces transformacji ze struktury zamkniętej w bardziej otwartą.

Górniak wyjaśnia także kim jest w tym wszystkim Marek Tronina. – Ustanowiliśmy Marka Troninę pełnomocnikiem, który ma ten model społecznościowy wprowadzić. Można powiedzieć, że więcej niż doradza, bo jego zadaniem będzie znaleźć konkretne rozwiązania. To organizator z najwyżej półki. Człowiek, który z Maratonu Warszawskiego, czyli z rozpadającej się imprezy, stworzył największe masowe wydarzenie w Polsce. Jest wielkim profesjonalistą. Wie, jak buduje się sport i jakie wiążą się z tym problemy. Termin „działacz sportowy” w Polsce kojarzy się źle, traktujemy go jako relikt poprzedniego systemu. Nowoczesnych, prężnych organizatorów nie wykształciliśmy zbyt wielu. Ale tak się szczęśliwie złożyło, że jeden z nich, Marek Tronina, wziął temat Polonii na warsztat, a jego wizja klubu w pełni pokrywa się z naszą. Jest rozpoznawalną postacią, osobą, która lepiej niż my jest w stanie dojść do porozumienia ze wszystkimi stronami zaangażowanymi w projekt, czyli z biurem sportu, czy w ogóle miejskim ratuszem.

Polonia przyznała numery nowym graczom. Adam Grzybowski zagra z „4″, Adrian Ligienza z „7″, Dawid Klepczyński z „8″, Mateusz Gliński z „10″, Dominik Lemanek z „17″, Mariusz Ujek z „27″ i Mateusz Sołtys z „44″. Na dniach powinno się wyjaśnić czy w Polonii zagrają: Adeniyi Lekan i Tony Uzoma Chukwuemeka. Pewne jest natomiast, że wiosną w barwach „Czarnych Koszul” nie zagra Patryk Olszewski.

Według portalu 2×45.com.pl Edgar Çani mógł zimą trafić na Łazienkowską. Do transferu nie doszło, bo albański napastnik w ostatnim dniu styczniowego mercato został wypożyczony z Catanii do Bari. Agent byłego piłkarza Polonii Warszawa miał spore pretensje do włodarzy sycylijskiego klubu, że wcześniej lekceważąco podchodzili do ofert, które otrzymywał Çani i dlatego kilka ciekawych kierunków przeszło mu koło nosa.

Źródło: własne / Gazeta Wyborcza / 2×45.com.pl

Share

Post Górniak o polonijnym „socios”. Nowi poloniści. Çani miał grać w Legii! pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Duma Stolicy | Czarne Koszule | KSP.