Tomasz jest stuprocentowym profesjonalistą, więc uczyni wszystko, by wywalczyć jak najwięcej punktów dla Unibaksu. W ciemno można jednak założyć, że jego każde ewentualne niepowodzenie na torze będzie odebrane jako cicha pomoc byłemu klubowi – pisze dziennikarz „Przeglądu Sortowego” Dariusz Ostafiński.