„Co by się jednak nie działo, wszystkim pracownikom naszego klubu, od “samej góry” przez trenerów i piłkarzy po greenkeepera i sprzątaczki należą się podziękowania. Przywrócili bowiem do życia Polonię, jaką pamiętam z dawnych lat: zespół z charakterem, w którym na boisku i poza nim czuć niemal rodzinną atmosferę. Ekipę, w której na placu gry nikt nie cofa nogi, a jeden za drugiego dałby się pokroić.”