Jeśli Paweł Wszołek włączył Eurosport 2 około 20:30 i co gorsza, jeśli dotrwał przynajmniej do dziesiątej minuty drugiej połowy meczu Schalke z Hannoverem, to wyjątkowo smutne myśli muszą mu się teraz kłębić po głowie. To był prawdziwy <b>FUTBOL</b>, nie tylko przez duże „F”, ale w całości pisany drukowanymi – wart dziesięciokrotnej przebitki pensji w porównaniu z Polonią Warszawa. Ok, może zawodnicy obu drużyn nie za bardzo przejmowali się dziś grą defensywną, ale strzelaninę stworzyli nam po prostu przepiękną.