Hamalainen obajwieniem, rozbiory Króla Ireneusza ? mecz Lecha z Polonią to jeden z hitów 17. kolejki. – Biorą się tacy, jak prezes Król, za prowadzenie klubów, a na to ich w ogóle nie stać. Dziwię się, że w ogóle przejmował Polonię. Na co on liczył, tylko na transfery? Przecież nic na nich nie zarobili, tylko stracili najlepszych graczy ? mówi Jerzy Podbrożny, gość Magazynu Ekstraklasy. Sędzia Marcin Borski tłumaczy, czy można dodatkowo ukarać Teodorczyka z Lecha, który celowo dostał czwartą żółtą kartkę, by w meczu z Polonią, z którą i tak by nie zagrał, odbył przymusową pauzę. Marek Jóźwiak zaprzecza, że oferują mu stanowisko dyrektora sportowego w Lechii, ale wybiera się do Gdańska na piątkowe spotkanie z Pogonią.
Sędzia Borski opowiada, jak wyglądała jego kariera piłkarska nim zaczął prowadzić mecze. Odpowiada także, dlaczego nie lubią go kibice i piłkarze. – Może to syndrom wypalenia, ludzie patrzą na nas surowiej. Ja i kolega Małek jesteśmy w ekstraklasie od lat. Młodzi, jak np. Musiał, mają wejście smoka i to ich się lubi. Poza tym jako arbiter międzynarodowy stosuję się do zaleceń UEFA i patrzę na zdrowie piłkarzy inaczej ? mówi Borski. Odpowiada również, czy to prawda, że niektórzy sędziowie bluzgają na zawodników. – Czasem czuję się jak pod remizą ? mówi Jóźwiak. – Może czasem warto użyć mocnego słowa ? zastanawia się Borski.