Po udanym debiucie Polonii na IV froncie w meczu z KS Łomianki i Wkrą Żuromin – przypominam, że Polonia do przerwania meczu w Łomiankach dominowała na boisku i prowadziła 0:2 – przyszły słabsze mecze i porażki. O ile skromna porażka 1 bramką z rezerwami Wisły Płock nikogo nie zmartwiła, bo w tym meczu w barwach Wisły wystąpiło aż 8 piłkarzy, którzy występują w 1 lidze, o tyle już porażka z Błękitnymi Raciąż pokazała, że z awansem do III ligi wcale nie będzie tak łatwo.

Zgadzam się z tymi kibicami, którzy twierdzą, że słabsze mecze przyszły dość szybko, bo drużyna nie miała praktycznie okresu przygotowawczego. Przed startem w lidze trenowała raptem 2 tyg. Dlatego trzeba dać sztabowi szkoleniowemu czas, żeby solidnie popracował z tymi chłopakami. Żeby nauczył ich systemów taktycznych. Praca, praca i tylko ciężka praca może przynieść upragniony awans. A przecież ekipa Polonii nie była budowana za grube pieniądze. Co prawda w zespole występuje kilka głośnych nazwisk. Są piłkarze, którzy zaliczyli epizody nawet w ekstraklasie. Oczywiście poza Jackiem Kosmalskim, dla którego nie ma w tej drużynie skali porównawczej. Ale jednak piłkarze nie są w stanie nauczyć się organizacji gry i zgrać się ze sobą w zaledwie 2 tyg. Zwłaszcza, że wśród nich jest kilku takich, którzy nigdy nie byli w poważnym reżimie treningowym.

Dlatego mimo ostatnich 2 porażek jestem optymistą, bo wiem że czas pracuje na nasza korzyść. Z każdą kolejną jednostką treningową ta drużyna będzie mocniejsza. Spodziewam się po niej sporego progresu formy. Piotr Dziewicki stara się wyprowadzić klub na prostą, ale jednak w przygotowaniach do sezonu nie da się pewnych rzeczy przeskoczyć. Jeśli zabrakło jakiegoś elementu w okresie przygotowawczym, to potem najzwyczajniej w świecie brakuje go na boisku.

Trenerzy mają jednak spory problem, żeby wprowadzić niezbędne korekty, bo gramy co 3 dni i ciężko tu mówić o poważnym treningu, kiedy co 2 dni wypada praktycznie cały dzień z treningu, bo przecież na mecz trzeba dojechać, rozegrać go, a potem wrócić. W takim dniu można co najwyżej przeprowadzić rozbieganie, a nie poważne zajęcia. A przecież musi być jeszcze czas na regenerację i odnowę biologiczną. Dlatego współczuję Piotrowi Dziewickiemu. Przed sobą ma mnóstwo pracy, ale ciężko znaleźć czas, żeby solidnie popracować. Co prawda IV liga prezentuje niski poziom, jednak to nie znaczy, że wystarczy wysiąść z tramwaju, wejść na murawę i 3 pkt. same wpadną.

Przed nami mecz z ambitnym Naprzodem Skórzec. Miejmy nadzieję, że Czarne Koszule otrząsną się po pierwszych niepowodzeniach i wrócą na właściwe tory. Bo jednak już sporo tych jednostek treningowych przepracowali i powinno być już lepiej. Nie, żebym oczekiwał kolejnej spektakularnej wygranej, jak z Wkra Żuromin. Wygrana różnica 1 bramki w zupełności mi wystarczy. Ale jednak Poloniści muszą dopisać sobie 3 pkt., jeśli realnie myślą o awansie w tym sezonie. POWODZENIA POLONIO! W ŚRODĘ NA 3 PKT. DLA CZARNYCH KOSZUL!

Jesteśmy na fecebooku. Nasz fan page wygląda tak:

Skopiuj link i kliknij: “Lubię to”

https://www.facebook.com/pages/Polonia-Warszawa/141622316008763