Skip to Content

Category Archives: Andrzej Kałwa

Wygrywanie przez wygrywanie, czyli zjazd, nadwaga, noga i duch

Written on Październik 28, 2016 at 11:53 am, by

Wygrywanie przez wygrywanie, czyli zjazd, nadwaga, noga i duch

Ze wszystkich teorii na temat powodów startu Józefa Wojciechowskiego w wyborach na prezesa PZPN najbardziej podoba mi się ta, że tak naprawdę to Weszło, działając via łańcuszek złośliwych znajomych, „wypuściło” byłego właściciela Polonii, żeby mieć o czym pisać i balować potem za „hajs z Youtuba”. W oczekiwaniu na dobrze znany – bądźmy rozsądni: realia są, […]

Niecelna celność czyli owce, nagniotki, roszowanie i żółty ser

Written on Wrzesień 27, 2016 at 9:18 am, by

Niecelna celność czyli owce, nagniotki, roszowanie i żółty ser

Piłkarze zapomnieli, że to październik jest miesiącem oszczędzania i na golach zaczęli oszczędzać już we wrześniu. Złośliwi mówią, żeby się nie martwić, bo dzisiaj Legia gra w Lizbonie ze Sportingiem i na pewno przywiezie tyle goli, że do listopada wystarczy, ale kto by słuchał złośliwych, prawda? Dziesiąta kolejka minęła szybko gładko i potwierdziła, że Ekstraklasa […]

Być jak Rafał Ulatowski czyli sztacheta, brukselka, wiadro i Napszut!

Written on Sierpień 29, 2016 at 1:06 pm, by

Być jak Rafał Ulatowski czyli sztacheta, brukselka, wiadro i Napszut!

Miniony tydzień, jak to się zwykło mawiać: „obfitował w wydarzenia”: Legia Warszawa wywalczyła przywilej oberwania po buzi od najlepszych w Europie, czyli tego, co było codziennością przed reformą Platiniego, tyle że teraz mistrz Polski nie tylko oberwie, ale i wreszcie sporo za to zarobi, zaś Wisła Kraków znowu zmieniła właściciela i choć ten nowy także […]

Od wielkości do śmieszności czyli król Karol, boombox, weksel i mydło

Written on Sierpień 19, 2016 at 12:21 pm, by

Od wielkości do śmieszności czyli król Karol, boombox, weksel i mydło

Liga Mistrzów o krok, o kroczek nawet, „tak by gdzieś, het, gnało, gnało, tak by się nam serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy”… A tu nagle: „Stare garnki, patelnie, gazety, kluby piłkarskie kupuję, sprzedaję!…” – zaskrzeczała pospolitość i wróciliśmy na ligową ziemię obiecaną, pełną amatorszczyzny, weksli Szapira z żyrem Glassa i windykator jest Barnstein oraz […]

Pysiolki, jajka, połoniny i oranżada, czyli sezon czas zacząć!

Written on Lipiec 15, 2016 at 12:36 pm, by

Pysiolki, jajka, połoniny i oranżada, czyli sezon czas zacząć!

Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień, a sześć tygodni bez Ekstraklasy nie tyle minęło, co śmignęło ze świstem. Jakieś mistrzostwa podobno były w międzyczasie, sąsiedzi coś krzyczeli wieczorami (ale może po prostu tradycyjnie kłócili się o politykę), jakieś podróże człowiek sobie zaczął planować, a tymczasem nawet nie gaci spakować i olejku do opalania, a tu […]

Pysiolki, jajka, połoniny i oranżada, czyli sezon czas zacząć!

Written on Lipiec 15, 2016 at 12:36 pm, by

Pysiolki, jajka, połoniny i oranżada, czyli sezon czas zacząć!

Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień, a sześć tygodni bez Ekstraklasy nie tyle minęło, co śmignęło ze świstem. Jakieś mistrzostwa podobno były w międzyczasie, sąsiedzi coś krzyczeli wieczorami (ale może po prostu tradycyjnie kłócili się o politykę), jakieś podróże człowiek sobie zaczął planować, a tymczasem nawet nie gaci spakować i olejku do opalania, a tu […]

Srebrne dzwony czyli jajecznica, pectoralisy, groszki i róże

Written on Kwiecień 21, 2016 at 4:01 pm, by

Srebrne dzwony czyli jajecznica, pectoralisy, groszki i róże

Kibice mają dziś wolne, piłkarze też odpoczywają, trenerzy rysują diagramy, słońce świeci, psując metafory trenera Szatałowa, kwestia tytułu mistrzowskiego wciąż jest otwarta, za to kwestia spadku skomplikowała się jeszcze bardziej. Chyba tylko dwie drużyny mogą spać spokojnie – Wisła Kraków musiałaby odstawić w ostatnich nieziemską manianę, żeby spaść, a Ruch Chorzów wie, że nigdzie nie […]

Krągłości, bidon, sierpowy i pierzyna czyli dzień jak co tydzień

Written on Marzec 18, 2016 at 3:42 pm, by

Krągłości, bidon, sierpowy i pierzyna czyli dzień jak co tydzień

Spieszmy się oglądać ligę, bo 28 kolejka potrwa tylko trzy dni, a na następną będziemy musieli poczekać prawie dwa tygodnie. Trenerów spieszmy się oglądać, bo dwa tygodnie to dla niektórych klubów czas wystarczający na trzy zmiany, więc niektórych szkoleniowców możemy nie zobaczyć wcale. Sędziów się spieszmy również – wszak przewodniczący Przesmycki słabego arbitra potrafi nagle […]

Koty, śliwki, kozi ser. Inauguracyjne dawanie na boku

Written on Lipiec 21, 2015 at 2:07 pm, by

Koty, śliwki, kozi ser. Inauguracyjne dawanie na boku

Pierwsze strzały, pierwsze punkty, pierwsze koty, śliwki i inne tam takie, a wszystko w nastroju radości z odzyskanego śmietnika i doraźnych opisów, bo jak tu wyciągać w pierwszej kolejki jakiekolwiek wnioski, gdy na drugim miejscu jest Korona, na trzecim Górnik Łęczna, a w wszyscy pamiętają, że rok temu o tej samej porze Legia przegrała z […]