Drużyna trenera Łukasza Chmielewskiego wygrała w Radomiu z Radomiakiem 2:1. Wygrana był jak najbardziej zasłużona, chociaż na zwycięskiego gola poloniści musieli czekać aż do 90. minuty.

Od początku meczu na boisku panowali zawodnicy z Warszawy. Swoją przewagę udokumentowali w 24. minucie, kiedy najsprytniejszy w polu karnym okazał się Daniel Stafeniak, który mocnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce. Polonia grała bardzo dobrze; rywale ani razu nie zagrozili bramce Alana Dąbkowskiego. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Polonia grała, zaś rywale starali się tylko przeszkadzać. Niestety w 70. minucie Alan Dąbkowski źle wprowadził piłkę do gry z rzutu bramkowego, co wykorzystał napastnik rywala doprowadzając do wyrównania. Na szczęście “Czarne Koszule” walczyły o zwycięstwo do końca i w doliczonym czasie gry Aleksander Giczela wykorzystał swoją sytuację i zdobył dającego trzy punkty gola.