Mimo odnoszonych kolejnych wysokich zwycięstw, dopiero w VII kolejce CLJ zajęliśmy fotel lidera, którego marzy nam się już nie oddać do końca sezonu. Stało się tak dzięki dzisiejszemu zwycięstwu naszego zespołu w Ostródzie oraz pierwszej straty punktów przez zespół SMS-u Łódź, który uległ po raz pierwszy w tym sezonie stołecznej Legii. Co ciekawe 2 z 3 goli dla legionistów strzelili do niedawna jeszcze nasi zawodnicy Adam Ryczkowski i Konrad Budek, a więc można powiedzieć, że bez naszych wychowanków Legia miała by bardzo ciężko.
    Dzisiejszy mecz z drużyną Sokoła nie był dla nas spacerkiem. Dość powiedzieć, że w 44 minucie Grzesiek Janiszewski taktycznym faulem sprokurował rzut karny (zamieniony na gola przez gospodarzy), a także zarobił czerwoną kartę. To oznaczało, że całą drugą połowę musieliśmy grać w osłabieniu. Zimny prysznic z przed przerwy i kilka „miłych” słów w szatni przebudziło naszą ekipę i pokazało w drugiej odsłonie naszą prawdziwą siłę. Mimo gry w osłabieniu ruszyliśmy na gospodarzy z dużym animuszem, stworzyliśmy mnóstwo znakomitych sytuacji do zdobycia gola, a 4 z nich nasi gracze zamienili na gole. Brawa za charakter, rózga za pierwszą połowę, ale przecież najważniejsze jest, jak kto kończy, a nie zaczyna. Nie zmienia to faktu, że można by w końcu zagrać 90 minut na wysokim poziomie, może więc w środę w Pucharze Polski?
Warto dodać, że w dzisiejszym meczu zadebiutował w naszym zespole Mateusz Weśniuk, któremu 15 minut wystarczyło by zdobyć pięknego gola. Oby tak dalej.


Sokół Ostróda – MKS Polonia Warszawa 1 – 4 (1-0)

Bramki: Jaszczak, Możdżonek, Weśniuk
Asysty: Kowalczyk, Jaszczak, Wojtkielewicz, Cichowski

Skład: Brudnicki – Krajewski, Lewicki, Janiszewski (cz.k), Mrowiński – Stryjek (Kowalczyk), Sapała, Wojtkielewicz (Szewczyk), Możdżonek (Boruń) – Cichowski (Weśniuk), Jaszczak.